Yahoo wchodzi w erę AI: CEO Jim Lanzone o renesansie strony głównej i strategii DSP

Jim Lanzone, CEO Yahoo, w szczerej rozmowie z The Verge, uchyla rąbka tajemnicy odnośnie strategii odrodzenia kultowej strony głównej. Firma, która przeszła burzliwą historię od „pierworodnego grzechu” oddania wyszukiwania Google, po okres przynależności do Verizon, dziś jako niezależna spółka prywatna, stawia na innowacje oparte na sztucznej inteligencji, jednocześnie umacniając swoją pozycję w kluczowych segmentach rynku, takich jak sport i finanse.

BIT

Yahoo, pod wodzą Jima Lanzone, przechodzi głęboką transformację technologiczną, skupiając się na kluczowych obszarach, które mają zdefiniować jej przyszłość. Kluczowym elementem tej strategii jest odejście od tradycyjnych, mniej dochodowych segmentów biznesu reklamowego na rzecz inwestycji w platformy popytu (DSP – Demand-Side Platform). Lanzone podkreśla, że Yahoo zamknęło swoją dotychczasową platformę dostawcy (SSP – Supply-Side Platform) kilka lat temu, aby skoncentrować zasoby na DSP. Ta decyzja jest strategiczna, ponieważ DSP stanowi serce nowoczesnego ekosystemu reklamowego, umożliwiając zautomatyzowane aukcje i precyzyjne targetowanie reklam. Yahoo DSP nie ogranicza się jedynie do tradycyjnych kanałów internetowych i aplikacji mobilnych; obejmuje również reklamy w Connected TV (CTV), docierając do użytkowników platform streamingowych takich jak Netflix czy Spotify. Siłą napędową tej strategii jest ogromna ilość danych pierwszego kontaktu (first-party data), gromadzonych dzięki bezpośrednim relacjom z użytkownikami – ponad 75% dziennych aktywnych użytkowników (DAU) jest zalogowanych. Te dane pozwalają na precyzyjne targetowanie reklam, zarówno w ramach własnych produktów Yahoo, jak i poprzez DSP na zewnętrznych platformach. Firma chwali się wysoką skutecznością w testach porównawczych, wygrywając dziewięć na dziesięć starć z konkurencją w obszarze DSP. W kontekście wyszukiwania, Yahoo nawiązało współpracę z Microsoftem od 2009 roku, jednak kluczową innowacją jest wprowadzenie „Scout” – silnika odpowiedzi opartego na AI. Zamiast tradycyjnego chatbota, Scout działa jako silnik odpowiedzi, integrując dane z własnej bazy wiedzy Yahoo (knowledge graph), dane użytkowników (wkrótce personalizowane) oraz historię wyszukiwania z 30 lat. Do przetwarzania tych danych wykorzystywany jest lekki model Haiku od Anthropic, co stanowi „budżetowe” i „MacGyverowe” podejście do tworzenia konkurencyjnego silnika AI. Yahoo podkreśla, że w przeciwieństwie do niektórych konkurentów, Scout celowo linkuje do źródeł, wspierając wydawców i otwarty internet. Wdrożenie Scouta obejmuje nie tylko dedykowaną stronę scout.com, ale także integrację z innymi produktami Yahoo, takimi jak Yahoo Mail (podsumowania i przetwarzanie e-maili) czy Yahoo Finance (analiza akcji), co ma zwiększyć produktywność użytkowników i proaktywność interfejsu. Firma aktywnie rozwija również własne treści wideo, produkując 60 godzin oryginalnych materiałów tygodniowo w segmentach sportowym i finansowym, co stanowi uzupełnienie strategii agregacji treści.

BIZ

Yahoo, po latach restrukturyzacji i zmian właścicielskich, odzyskało niezależność i prywatny status, co pozwoliło na strategiczne przemyślenie swojej pozycji rynkowej. CEO Jim Lanzone podkreśla, że kluczowym elementem odrodzenia jest powrót do pierwotnej misji firmy – bycia „zaufanym przewodnikiem po internecie”. W kontekście polskiego i europejskiego rynku, strategia Yahoo nabiera szczególnego znaczenia w obliczu regulacji takich jak RODO, AI Act czy DORA. Firma aktywnie wycofywała się z nierentownych marek medialnych, takich jak Engadget czy TechCrunch, które sprzedano podmiotom lepiej dopasowanym do ich profilu dziennikarskiego. Decyzja ta wynika z chęci skupienia się na rdzennych produktach Yahoo, które generują znaczący ruch i przychody. Yahoo Mail, wbrew powszechnym stereotypom, notuje wzrosty, przyciągając młodsze pokolenia (Gen Z i Millenialsi stanowią ponad 50% użytkowników), co jest kluczowe dla utrzymania bazy użytkowników i generowania przychodów. Firma jest rentowna i rośnie, generując przychody liczone w miliardach dolarów. Inwestycje w tradycyjną reklamę displayową, choć nie są obecnie najgorętszym trendem, nadal stanowią istotny element strategii, zwłaszcza w połączeniu z zaawansowanym DSP i danymi pierwszego kontaktu. Yahoo aktywnie współpracuje z partnerami, takimi jak Netflix czy Spotify, w zakresie reklam CTV, a także z platformami bukmacherskimi i finansowymi, jak Polymarket czy Coinbase, co świadczy o dywersyfikacji źródeł przychodów. W kontekście sportu i finansów, Yahoo zauważa trend zbliżania się tych dziedzin do form hazardu, jednak firma deklaruje utrzymanie „czerwonych linii”, koncentrując się na dystrybucji treści i partnerstwach, zamiast bezpośredniego angażowania się w operacje bukmacherskie. Strategia ta jest wspierana przez prywatnego inwestora, Apollo Global Management, który dostarcza kapitał na rozwój i nie narzuca cięć kosztów, lecz wspiera strategiczne inwestycje. Yahoo postrzega siebie jako „biedniejszą wersję” Google pod względem dystrybucji, ale z ogromnym potencjałem wzrostu dzięki swojej bazie użytkowników i ekosystemowi produktów. Firma jest rentowna, a jej przychody liczone są w miliardach dolarów, co stanowi znaczący zwrot z inwestycji dla Apollo. Yahoo dąży do odzyskania statusu silnej spółki publicznej, budując stabilną platformę, która będzie w stanie funkcjonować na rynku przez długi czas po ewentualnym IPO.

Redakcja BitBiz przy opracowywaniu tego materiału korzystała z narzędzi wspomagających analizę danych. Tekst został w całości zweryfikowany i zredagowany przez BitBiz.

#yahoo #ai #dsp #internet #reklama #strategia

💬 Kliknij tutaj, aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *